Mochowo

i Andrzej Wilczak

W 1989 odwiedziłem tu Mochowie koleżankę z klasy. Teraz pewnie bym jej nie poznał. Chyba nie ma już nawet zabudowań. Na pewno wyszła zamąż.
Czasem przejeżdzałem w drodzę do Bożewa i do babci na Grodni. Jednak nie zatrzymywałem się na dłużej.
W 2002 roku jednak reorganiyacja z mieszkaniem spowodowała, że Mochowo właśnie okazało się być najlepszym miejscem. Niskie koszty podatków, piękna okolica, spokojni sąsiedzi, pełna infrastruktura. Na emeryturę pewnie tak wrócę, no chyba, że mi wcześniej odwali ;)
To co człowiek potrzebuje do życia, kościół, sklep, przychodnia są. Może internet mogłby być bardziej dostępny, ale sąsiedzi mają, znaczy można. 312 mieszkańców łącznie ze mną. Ja niestety niewielu znam z naswiska, a na ulicy pewnie nie poznałbym nikogo. Czasem tylko popiszę na GG.
Zastanawiałem się nad serwisem typu ogłoszenia w gminie, ale na hobby nie mam czasu, a nie mam też kontaktów, aby wspólnie z kimś takie przedsięwzięcie poprowadzić. Nawet nie wiem czy wszystcy we wsi wiedzą, że mają u siebie biuro podróży :) i agencję reklamową.

napisał, Andrzej Wilczak